Izrael / Palestyna – Szara Rzeczywistość 8


Zgodnie z Porozumieniem z Oslo z 1992 roku wszystkie miasta w Palestynie są podzielone na 3 części. Kolejno strefa A – tylko dla Palestyńczyków, kontrolowana przez policję palestyńską, strefa B – zarówno dla Palestyńczyków jak i Izraelitów, ta kontrolowana przez władze Izraela i wreszcie, strefa C – tylko dla Izraelitów. Z tym „rozwiązaniem” obywatele żyją od wielu lat szukając pokoju. Spoglądając na mapkę poniżej jest oczywiste, kto rozdaje w tej grze karty i co stara się osiągnąć.
palestine

Jak wygląda Palestyna?

Osiedla Izraelitów na terenie Palestyny rosną jak grzyby po deszczu. Rok w rok jest ich coraz więcej, tym samym pomniejsza się obszar Palestyny. Zazwyczaj są budowane na szczycie wzgórza dla lepszej pozycji obronnej. Osiedla są świetnie zorganizowane, obszar otacza mur i nieustannie chroni armia. Żołnierze obserwują z wież czy żaden zamachowiec nie próbuje przeskoczyć przez ogrodzenie. Co więcej, osiedla są świetnie połączone z Izraelem, aby szybko i bez przeszkód się tam znaleźć. Są wyposażone w szpitale, sklepy, szkoły, a w największych znajdują się uniwersytety. Izraelitów jest coraz więcej, w związku z tym potrzebują nowych osiedli mieszkalnych. Doskonałe warunki w nich oferowane oraz cena domów zachęcają do przeprowadzenia się, mimo strachu i niechęci do Palestyńczyków.

Palestine

Na przykład w Hebronie strefa B wygląda jak pajęczyna. Palestyńczycy mieszkają na parterze, ponieważ prawo zabrania im budować powyżej. Z drugiej zaś strony, Izraelscy osadnicy mogą budować domy piętrowo. W efekcie awersji Izraelici zaczęli wyrzucać śmieci przez okna na Palestyńczyków. W związku z tym, ci zmuszeni byli do zawieszenia siatek nad ulicą, pomiędzy domami, aby uchronić się od odpadów. Komentarze?

Odwiedziłam Palestynę dwa razy i za każdym razem wyjeżdżałam z ciężkim sercem. Podczas mojej drugiej wizyty zdałam sobie sprawę, jak szybko rozrastają się Izraelskie osiedla. Palestyna kurczy się. Miałam okazję uczestniczyć w projekcie promującym lokalne organizacje pozarządowe. Wraz z grupą przedstawicieli z różnych krajów europejskich odwiedzaliśmy organizacje pozarządowe w kilku miastach Palestyny. Muszę przyznać, że nauczyłem się wiele o tym kraju od osób, które mają do czynienia z poważnymi problemami społecznymi.palestine

Obozy uchodźców

Spacer po obozie dla uchodźców uświadomił mi po raz kolejny, jak wielkie mam szczęście. Tutaj ulice mają 1,5 m. szerokości, Palestyńczycy żyją w nieludzkich warunkach, brakuje odpowiedniego wykształcenia i służby zdrowia.palestyna

Palestyńczycy zostali wysiedleni do obozów z terytoriów, które zaczęły być pod władzą Izraela. Musieli opuścić swoje domy i posiadłości, by zamieszkać w slumsach na całe dziesięciolecia. Oczywiście przez ten cały czas niektórzy byli w stanie zebrać wystarczającą ilość pieniędzy, aby opuścić obóz i wynająć mieszkanie z godnych warunkach, ale nie chcą! Według izraelskiego prawa, jeśli wyniosą się z obozu, utracą status uchodźcy, co oznacza, że oddają swoją opuszczoną posiadłość na rzecz Izraela. Palestyńczycy wciąż się nie poddają. Mocno wierzą, że nadejdzie dzień, kiedy odzyskają niepodległość oraz wrócą do swoich domów i pól.

Stowarzyszenia starają się organizować rozm
aite zajęcia, aby zmniejszyć frustrację mieszkańców oraz wspierać ich psychicznie w tej trudnej sytuacji. W największym obozie w Nablus – Balata – mieszka od 30 do 40 tysięcy ludzi na obszarze 2,5 km. kwadratowych! Nie ma nawet szpitala! Izraelska armia wciąż kontroluje obszar z powyższych wzgórz, bowiem to tu zaczyna się większość protestów czy intifada. Dla obywatela obozu widok izraelskich policjantów, którzy przybywają by kogoś aresztować, to po prostu codzienność. Sytuacja nie ulega zmianie. Powiedziano mi, że rząd palestyński nie ma żadnej strategii, aby poprawić obecną sytuację polityczną czy społeczną, a po drugie, jest bardzo skorumpowany.

Okupacja

Palestyna

Dziecko w obozie dla uchodźców w mieście Nablus

Palestyńczycy czują się pozbawieni godności, mimo to wciąż walczą jak mogą. Nie mają żadnej armii, walczą bez broni. Tak małe państwo ma 25 zarejestrowanych stowarzyszeń i zapewne znacznie więcej nieoficjalnych. Ogromna moc, ogromny potencjał i motywacja, aby pomóc sobie nawzajem w czasie okupacji. Pomoc nie przychodzi od rządu, więc muszą sobie radzić sami. Organizują spotkania, aby wspólnie spędzać czas, co pozwala na chwilę zapomnieć o sytuacji politycznej. Tworzą grupy, organizacje non-profit, a to pozwala im nie tracić sił i nadziei.

Spotkaliśmy się również z jednym nie-oficjalnym stowarzyszeniem w obozie Aida w Betlejem. Matki dzieci niepełnosprawnych postanowiły wspierać się wzajemnie, podczas gdy nie otrzymują wsparcia ze strony rządu. Spotykają się, rozmawiają uczą się nawzajem jak rehabilitować dzieci, ale przede wszystkim sprawiają, że matki nie czują się same w obliczu problemu. Aby zebrać pieniądze na leki wykonują rękodzieło artystyczne.

Palestyna to ziemia stosunkowo wąska i pokryta górami. W zasadzie przebiega wzdłuż kraju tylko jedna główna droga, która jest oczywiście w strefie C. Dlaczego? Nawet jeśli wybuchłoby powstanie i południe chciałoby pomóc północy, akcja zakończy się niepowodzeniem. Armia szybko zablokuje drogę w najbardziej strategicznym miejscu, gdzie przejście przez góry byłoby niemożliwe. Co więcej, źródła wody są zawsze w strefie C, więc życie Palestyńczyków jest całkowicie zależne od Izraela.

Potrzebni wolontariusze!

Wiele stowarzyszeń jest w stanie gościć wolontariuszy chętnych do pomocy. Zajęć nie brakuje, termin do ustalenia, każdy jest mile widziany. Wystarczy silna motywacja! Bardzo popularną aktywnością, w której biorą udział cudzoziemcy jest zbiór oliwek. Palestyńczycy, którzy musieli opuścić swoje ziemie należące teraz do Izraela, wciąż są właścicielami setek sadów oliwkowych. Paradoksalnie nie wolno im przebywać na terenie Izraela i zebrać własnego plonu. Cudzoziemcy są bardzo pomocni w tej niedorzecznej sytuacji, gdyż ci mogą tak pojechać i przywieźć oliwki na teren Palestyny.

Pozycja Izraela

Następnie udałam się do Izraela, by usłyszeć o konflikcie z innego punktu widzenia… Izraelczycy cierpią, bo nie czują się bezpiecznie. Sfrustrowani Palestyńczycy organizują ataki z nożem lub wjeżdżają samochodem w tłum Żydów. W związku z tym Izrael zwiększa ilość żołnierzy i policji na ulicach i przejściach kontrolnych. Palestyńczycy mają dość ciągłych kontroli i faktu, że nie mogą jechać do Izraela do pracy lub odwiedzić rodziny. I tu koło się zamyka.

Palestine

Chłopiec z flagą Palestyny

Nigdy nie zapomnę tego uczucia, kiedy spacerowałam przez część arabską w Jerozolimie z dwoma znajomymi Żydami. Policja zaleciła im tam nie iść z powodu licznych ataków nożowników jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach. To nieustanne patrzenie na ręce ludzi, czy nie ukrywają noża lub nie wyglądają podejrzanie. Wszędzie wojsko i policja z bronią w ręku. Bardzo stresujące zwiedzanie.

Nie ma sensu wierzyć w to, co podają międzynarodowe media, które opisują konflikt, skoro nawet lokalne media nie są zgodne. Gazeta izraelska i palestyńska podają zupełnie różne fakty dotyczące tego samego zdarzenia… Jest to przykład bardzo złożonego problemu. Choć obie strony marzą o życiu w pokoju, rozwiązanie konfliktu nie nadejdzie szybko.

hummus

Check these out!

Share this...
Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Podoba Ci się u Pszczoły?


Zapisz się, by otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach oraz ekskluzywne materiały i wskazówki dotyczące podróżowania. 
* indicates required

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

8 komentarzy do “Izrael / Palestyna – Szara Rzeczywistość