Thaipusam – najdziwniejszy festiwal jaki widziałam 38


thaipusam penang Kolory, tańce na ulicach, przekłuwanie – istne szaleństwo! Thaipusam to hinduski festiwal, z pewnością najdziwniejszy festiwal jaki dane mi było do tej pory zobaczyć. Ale zacznijmy od początku…

Co to właściwie jest Thaipusam?

Festiwal jest obchodzony podczas pełni księżyca 10 miesiąca kalendarza hinduskiego. Świętowany głównie w krajach, w których istnieje znaczna społeczność tamilska, takich jak południowe Indie, Sri Lanka, Malezja, Mauritius, Singapur, RPA i inne miejsca. To tłumaczy, dlaczego nie widziałam nic takiego będąc w Indiach w tym samym okresie roku – byłam nie w tym regionie co trzeba. Szczęśliwym trafem dane mi było zobaczyć Thaipusam w Penang, Malezji, co zdecydowanie wszystkim polecam.

Słowo Thaipusam jest kombinacją nazwy miesiąca Thai i gwiazdy Pusam, która znajduje się wtedy w najwyższym punkcie. Upamiętnia ona moment, kiedy to Parvati (hinduistyczna bogini płodności, miłości, pobożności, boskiej siły i mocy) dała Muruganowi włócznię – vel, aby mógł pokonać złego demona Soorapadmana. Tak więc w Thaipusam wierni modlą się do Murugana, aby otrzymać jego łaskę oraz pokutę. Taka to historia w skrócie, a teraz jak to wygląda w praktyce.

Dzień pierwszy – kiedy sok z kokosa płynął ulicą, cała się lepiłam i leciały do mnie muchy

Pierwszego dnia odbywa się procesja mająca na celu doprowadzenie figury Pana Murugana na srebrnym (lub złotym, ważne by błyszczał) rydwanie do świątyni. Dwa ozdobione we wszystko byki ciągną rydwan, a przed nim roztrzaskiwane są tony orzechów kokosowych. Podczas gdy byki odpoczywają czciciele przechodzą z tacami obładowanymi owocami, kwiatami i kadzidełkiem do kapłanów na rydwanie, aby otrzymać błogosławieństwo. Sok jest wszędzie i na wszystkich. Zapytasz, dlaczego dochodzi do tak wielkiego marnotrawstwa kokosów? Odpowiedź brzmi: aby oczyścić drogę przed nadejściem boga… Pozostawmy starożytne rytuały i stare tradycje bez komentarza i poszukiwania logiki. Na niektórych kokosach były nawet etykiety, kto jest jego właścicielem…  Zaproszono mnie, abym przyczyniła się do tego wielkiego bałaganu i marnotrawstwa toteż z radością rozbiłam jednego kokonata… Zaraz po przejściu rydwanu miejsce było szybko czyszczone przez spych z ton odpadów.

Abstrahując od tematu, zastanawiam się jak inne kultury widzą nasze przynoszenie jaj i kiełbasy do kościoła?

Dzień drugi – masowe kłucie ciała

indiaDrugiego dnia pielgrzymi przechodzą próbę wytrwałości fizycznej polegającą na przekłuwaniu ciała przeróżnymi hakami. Pytasz dlaczego? To akt pokuty, ale różne religie wyrażają ją na różne sposoby. Ogromne haki na plecach, niektóre na klatce piersiowej, strzały przechodzące przez policzki i język. Liny przymocowane do haków na plecach służą do ciągnięcia kolegi lub rydwanu (jak na przykład jegomość na zdjęciu powyżej i tym obok). Inni przenoszą małe metalowe pojemniki z mlekiem przekłute hakami do ciała (patrz znowu pierwszy jegomość ze zdjęcia). Nigdy w życiu nie widziałam tyle przekłuwania na raz! Wszyscy przebijani mężczyźni doświadczyli tak wielkiego bólu i wyglądali jak pod wpływem jakichś ciemnych mocy (nie pili, nie brali, pytałam). Niektórzy twierdzą, że przez dwa tygodnie przed świętem poszczą. To już brzmi jak niewykonalna przesada, ale kto wie… Gdyby ktoś wcześniej powiedział mi, że faceci przekłuwają się hakami, by przynieść mleko do świątyni, to nie uwierzyłabym, gdybym nie widziała tego na własne oczy.

W każdym razie, gdy poprzekłuwani mężczyźni zakończą bolesne dekoracje ciała, mogą rozpocząć pielgrzymkę do świątyni poprzez obłędny taniec. Wszystkim towarzyszył okrzyk „vel” (co oznacza „włócznię” boga Murugana) i głośne bębny. Ulice wyglądały jak psychodeliczny rytuał!

Niektórzy mężczyźni nieśli na sobie ozdobne konstrukcje nazywane kavadi składające się z dwóch półokrągłych kawałków drewna lub stali przymocowanych do struktury krzyżowej, która zazwyczaj połączona była z ciałem za pomocą… haków. Konstrukcje były bogato zdobione kwiatami, pawimi piórami i kolorowymi figurami. Niektóre z nich mogą ważyć do 30 kg! Najbardziej spektakularne z nich mają wysokość do dwóch metrów i są przymocowane do pielgrzymów za pomocą 108 haków na klatce piersiowej i plecach. Pff, a ja bałam się przebić uszy.

Normą podczas tego festiwalu jest głośna muzyka, śpiew, taniec i bicie w bębny. Kobiety miały na sobie bogato zdobione wyjściowe sari. Cała parada to był istny chaos dźwięków i kolorów. Jednym słowem: ŁaŁ!

Finał akcji –  doręczenie mleka do świątyni

Świątynia, do której wszyscy dążyli, znajdowała się kilka kilometrów od punktu wyjścia, na wzgórzu z 512 schodami. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak ci wszyscy poprzebijani mężczyźni zdołali zakończyć zadanie, ale udało się! Każdy, mężczyzna, kobieta czy dziecko przynosi do świątyni mleko. Większość ludzi posiadała specjalny na tę uroczystość metalowy garnek, ale niektórzy nieśli po prostu mleko w kartonie. Wyglądało to trochę śmiesznie, ale tak się dzieje, kiedy starożytne rytuały stykają się ze współczesnością. Dziś mleko nie pochodzi od krowy, tylko z kartonu.

Po dotarciu do świątyni, mleko trafia do dużych pojemników. Miejscowi twierdzą, że wszystkie te hektolitry kiedyś spływały w dół wzgórza jak strumień, ale tradycja została zmieniona. Mam nadzieję, że teraz mleko jest lepiej pożytkowane, ale informacji co się z nim dzieje nie mam. Są to naprawdę ogromne ilości mleka. Ile by było sera, gdyby Azjaci w ogóle jedli sery…

Dotarcie do świątyni to czas na dziękczynne modlitwy, pokutę i zdjęcie haków. Powiedziano mi, że Pan Murugan sprawia, że nie zostają po nich blizny. Z przykrością muszę stwierdzić, że widziałam dużo blizn na skórze mężczyzn, z pewnością po poprzednich festiwalach. Po wyjściu ze świątyni niektórzy mężczyźni i kobiety golą sobie głowy, a następnie nakładana jest na skórę żółta pasta siarkowa.
travel blog

Dzień trzeci – powrót

Trzeciego dnia rydwany wracają tą samą drogą ze świątyni. Dzięki Bogu, wszyscy przetrwali, poprzekłuwani mężczyźni dopełnili aktu pokuty i miejmy nadzieję, że wszelkie życzenia, modlitwy i prośby się spełnią.

Dziękuję tradycjo hinduistyczna, że zabrałaś mnie na tą bardzo kolorową imprezę nie z tej planety. To było dziwne, szokujące, ale niezapomniane doświadczenie. Teraz, jak już wiesz dlaczego i co dzieje się podczas festiwalu, zapraszam do obejrzenia kompilacji filmów z Thaipusam i galerii zdjęć. Nie oglądaj, jeśli jesteś wrażliwy na tego typu sceny.

thaipusam

Srebrny rydwan podążający do świątyni

 

thaipusam

Kobieta oferująca dary Muruganowi

 

Thaipusam to okazja na założenie wyjściowych sari

 

thaipusam

Brama do świątyni

penang

thaipusam

thaipusam

Haki haki i jeszcze raz haki

penang

Rytuały towarzyszące przekłuwaniu

 

thaipusam

Marnowanie ton kokosów by oczyścić drogę przed nadejściem boga

 

malaysia thaipusam

Kobieta niosąca mleko do świątyni

 

thaipusam malaysia

Zakolczykowani tańczący pielgrzymi

 

thaipusam

Większość mężczyzn poddających się przekłuwaniu, ma strzały przebijające policzki i język

 

penang

thaipusam

penang

Małe metalowe pojemniki z mlekiem przekłuwane do skóry

 

thaipusam penang

Proszek dezynfekujący przed rozpoczęciem przekłuwania

 

indian food

Podczas festiwalu wolontariusze oferują mnóstwo typowego jedzenia z Indii

colors of thaipusam

Check these out!

Podoba Ci się u Pszczoły?


Zapisz się, by otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach oraz ekskluzywne materiały i wskazówki dotyczące podróżowania. 
* indicates required

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

38 komentarzy do “Thaipusam – najdziwniejszy festiwal jaki widziałam